
Rekolekcje Muzyczne „Pieśń Karmelu”
2020-02-15
Czy św. Józef pomoże nam przetrwać trudny czas?
2020-02-16Doktor Edyta Stein z Wrocławia wyfrunęła oświęcimskim kominem dziewiątego sierpnia roku Pańskiego tysiąc dziewięćset czterdziestego drugiego Szła w niebo ogromna i prosta jak słup dymu z ofiary Abla Była cicha najlepsza uczennica Husserla która zrozumiała jeszcze przed mistrzem że należy zaprzestać filozofowania gdy zbliża się Bóg Szła w milczeniu mądra siostra Teresa Benedykta od Krzyża kiedy dwaj brunatni archaniołowie zakołatali do wrót klasztoru wołając Doktor Edith Stein Czy krótki szloch wyrwał się z jej piersi gdy zdzierano z niej czarny welon zaślubionej Baranka Wielka Siostro tak wiele mam do ciebie zapytań zwłaszcza gdy łaska sensu opuszcza stronice dni a nawet karty mądrych książek Czemu uparcie odpowiadasz mi prostym pismem dymu a ja ciągle boję się zrozumieć.
– Anna Kamieńska
Ten tekst pisany ku czci karmelitańskiej męczennicy św. Edyty Stein jest dowodem na to, jak bardzo bliska była Annie Kamieńskiej trudna łaska wiary. Poetka wyznaje, że odczuwa wokół siebie brak sensu, wierząc jednak, iż ofiara złożona przez karmelitankę ratuje świat przed całkowitym pogrążeniem się w chaosie. Anna Kamieńska urodziła się w Lublinie. Po wojennych doświadczeniach ostatecznie zamieszkała w Warszawie. Jej mężem został Jan Śpiewak – także poeta.
Małżeństwo Anny i Jana było przykładem prawdziwej, głębokiej miłości. Nie budowali oni swojego życia na wierze. Świat duchowy był im bliski poprzez doświadczenie poetyckie, a nie za pośrednictwem sakramentów. Fascynowali się pięknem natury, kochali zwierzęta. I chętnie nawiązywali nowe znajomości. Kiedyś zawitał do ich domu ks. Jan Twardowski, coraz bardziej rozpoznawalny w kręgach artystycznych Warszawy jako wybitny poeta. Nawiązała się między nimi nić przyjaźni. Wszystko to stało się za wyraźnym działaniem Opatrzności. Jan Śpiewak zachorował śmiertelnie. Obecność ks. Twardowskiego przy chorym pomogła mu odkryć Boga, a po jego śmierci ta łaska dana została również Annie. Nigdy nie była to wiara łatwa.
o. Bartłomiej Kucharski OCD
Czytaj dalej w ostatnim numerze „Głosu Karmelu”






