
Życie rodzi się z… miłosierdzia
2017-05-29
Z Burundii i Słowacji do Przemyśla
2017-05-29
Wtorek 7. tygodnia wielkanocnego
Zamknięcie się w samotności jest wyjściem na spotkanie Boga. Bez Boga twoja samotność byłaby pusta i niebezpieczna; wystawiałaby cię na łatwy łup demona, którego mieszkaniem jest również pu stynia. Bez Boga przepadłbyś z kretesem w walce z demonami.
Samotność Karmelu jest proroczym znakiem mówiącym, że królestwo Boże już przyszło, ale też, że królestwo to nie jest z tego świata (por. J 18, 36).
Samotność sprawia, że twoje wnętrze staje się „ogrodem zamkniętym”, w którym twoja dusza może w spokoju spotykać się z Bogiem. Samotność sprawia, że stajesz się „źródłem zapieczętowanym”, którego pieczęcie tylko On może złamać, byś mógł zaspokoić swoje nieskończone pragnienie Boga (por. Pnp 4, 12). Podoba ci się ten werset psalmisty i wraz z nim chwalisz Boga słowami:
„Pan jest przeznaczonym mi działem i kielichem moim […]. Sznur mierniczy wyznaczył mi dział wspaniały i bardzo mi jest miłe to moje dziedzictwo. […] Stawiam sobie zawsze Pana przed oczy […]. Dlatego się cieszy moje serce, dusza się raduje” (Ps 16[15], 5–9).
o. Wilfrid Stinissen OCD, „Ukryci w miłości”, WKB 2016, ss. 180-181




