
Adwent 2025 | 24 grudnia
2025-12-24
Katolicka czułość (Smak Karmelu | Teresa od Dzieciątka Jezus #5)
2025-12-26
6/13
PLAC OD BOGA UPODOBANY
W październiku 1714 roku Jan Szembek miał już konieczne pozwolenia na nową fundację, jednocześnie szukał odpowiedniej działki. Niestety „placu, na którymby kościół i klasztor postawiony był, aż dotąd nie mogło się dostać, lubo JW[Jego Wielebność] Fundator wszelakiej pilności w tym nie zaniechał i kosztu nie żałował…”.
Na Przedmieściu Wesoła od 1605 roku karmelici bosi mieli swój klasztor, który pełnił w tym czasie funkcję nowicjatu. Ze względu na bliskie więzi obu gałęzi Zakonu i kapłańską posługę ojców, nowa fundacja miała stanąć w pobliżu. Ojcowie upatrzyli nieopodal kawałek ziemi, ale właścicielka „JWJM[Jaśnie Wielmożna Jejmość] Pani Sieniawska Hetmanowa Wielka Koronna nie chciała na to pozwolić, wielekroć proszona”. Ojcowie zasugerowali więc inną działkę, własność Pana Gorkowskiego, on również jednak nie był zainteresowany sprzedażą, choć był proszony przez wiele osób, w tym przez biskupa chełmskiego, brata Fundatora. Kronikarka zauważa jednak, że obie te lokalizacje miały swoje ukryte wady – w przypadku pierwszej, okazało się, że jest więcej właścicieli tego terenu, a w przypadku drugiej – byłyby trudności z postawieniem fundamentów.
Pan Bóg od początku upodobał sobie inną działkę, której początkowo nie brano pod uwagę. Teren był własnością Emerencyanny Pociejowej, z domu Warszyckiej, żony Ludwika Pocieja, Hetmana Wielkiego Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jan Szembek zwrócił się do nich, a oni bez żadnych trudności zgodzili się przekazać działkę w akcie darowizny. Należało więc dokładnie zmierzyć i opisać grunty, czym zajął się z polecenia Hetmana Stanisław Wężyk Stolnik Wieluński. W zadaniu tym aktywny udział brali ojcowie karmelici bosi. Również przy spisaniu dokumentu bardzo pomógł jeden z nich – Karol od św. Matki Naszej – spowiednik sióstr w Wilnie. Wymierzone ziemie opisano w akcie darowizny:
„w przedmieściu naszem Krakowskiem wieczystym nazwanym Wesoła, odłączywszy w obrębie placów jedenaście i pół, mianowicie podle Pana Rytta ogrodu i domostwa, plac pusty jeden, nazwany olim Korczaline, podle niego plac drugi, olim Ancykowe pusty, trzeci plac pusty Bulkowicowe, czwarty plac Domagaline, piąty plac Ostrowskie, szósty plac, na którym dom stoi Lacine, siódmy plac pusty Sławecine, ósmy plac Dubielowski, półtora placu Filipowicza, excepto budynków, dwa place Dropkowe nazwane. Wszystkiej obszerności onych od ogrodu i domu Pana Rytta co poprzek łokci półtorasta, od zachodu słońca dziewięćdziesiąt i osiem, długość zaś onych od strzelnice i zboru luterskiego aż do ogrodu tegoż Pana Rytta łokci trzysta. Dymów w sobie zawierających dwanaście”.
Darczyńca zaznaczył, że od momentu objęcia ziemi, siostry mają miastu płacić wymagane podatki. Akt darowizny nosi datę 25 sierpnia 1715 roku, ale do objęcia działki doszło dopiero w kolejnym roku – 28 lipca we wtorek („który dzień z zwyczaju ku czci Matce naszej oddany jest”) ze względu na różne przeszkody (w tym śmierć Stanisława Wężyka).
Matka Anna notuje jeszcze:
„Donacya od słowa do słowa wpisuje się tu dla wiecznej pamiątki i należytej wdzięczności temu Państwu, którzy tak chętnie ile trzeba było ofiarowali dla usługi Boskiej, gdy insi w tej mierze tak nieużytymi się być pokazali. Acz to nie było bez dziwnej dyspozycyi Boskiej, albowiem jako Pan Bóg chciał, aby najpierwsza w Koronie Polskiej fundacya WW. OO. [Wielebnych Ojców] naszych, stanęła na tem miejscu, gdzie niegdyś lutrzy zbór swój założyli; tak na fundacyę teraźniejszą WW. MM. [Wielebnych Matek] naszych, nie insze miejsce Majestat Boski obrał dla chwały swojej, tylko to, przy którem grobowce swoje luterskie rozpościerać śmieli”.
Śladem tych „luterskich grobowców” jest codzienna modlitwa w klasztorze na Wesołej za ich dusze – trzy „Zdrowaś Maryjo” i „Wieczny odpoczynek”.






