
XIX Niedziela Zwykła A
2017-08-12
Podpisy karmelitańskich Doktorów Kościoła
2017-08-13Zupełnie tego nie planowałam. Miałam na ten czas totalnie inny pomysł.
I właśnie taki jest Pan Bóg – z niczego robi takie cuda, że w głowie się nie mieści. Wystarczy na Jego zaproszenie odpowiedzieć: ,,TAK!’’
Pielgrzymka przemienia. Ciało, duszę i ducha.
Wędrowanie w miłosnej ciszy wśród pól, lasów, jezior, jest czymś co pozwala przyjrzeć się sprawom najistotniejszym, strategicznym dla życia, dla codzienności, w której żyjemy. Stwarza przestrzeń i daje szansę odwrócić wzrok od tego co światowe, od strefy komfortu, od ciepełka, które starannie pielęgnujemy.
W tej dominikańskiej grupie spotkałam morze bezinteresowności. Każdego dnia, w każdym momencie , mimo zmęczenia, zniechęcenia, odcisków i palącego słońca, czułam się jak w domu. Ludzie idący ze sobą ramię w ramię, patrzyli na siebie z czułością, troską, przyjmowaniem. Z każdym kolejnym krokiem rosła nasza wzajemna miłość. To wszystko miało szansę się wydarzyć bo uwierzyliśmy, że mamy jednego Ojca. Że wszyscy, bez względu na historię, bez względu na moment, w którym aktualnie się znajdujemy, przed Jego Obliczem jesteśmy tacy sami.
Nie da się opisać stanu, który wczoraj, idąc już prosto do Niej, do Mamy, rozszalał się w moim sercu. Ludzie siedzący w kawiarniach, restauracjach, piwiarniach, w pozycji stojącej oklaskiwali pielgrzymów, siedzący na ławkach wzdłuż Alei, pozdrawiali nas ochoczo machając, ktoś komuś wręczał kwiaty, a nasze mokre i zawierzone oczy wyczekiwały upragnionego spotkania z Miriam. Co było potem… to już zbyt intymne aby o tym pisać.
,,Dlatego zwabię ją i wyprowadzę na pustynię, i przemówię do jej serca. Tam zwrócę jej winnice, a z równiny Akor uczynię bramę nadziei – i tam odpowie jak w dniu, w którym wychodziła z ziemi egipskiej. I stanie się w owym dniu – wyrocznia Pana – że nazwie Mnie: Mąż mój, a już nie powie: Mój Baal. Usunę z jej ust imiona Baalów, a imion ich już się nie wspomni. W owym dniu zawrę z nimi przymierze, z dzikim zwierzęciem i ptactwem podniebnym, i z tym, co pełza po ziemi. Łuk, miecz i wojnę usunę z kraju, sprawię, że będą odpoczywać bezpiecznie. I poślubię cię sobie na wieki, poślubię przez sprawiedliwość i prawo, przez miłość i miłosierdzie. Poślubię cię sobie przez wierność, a poznasz Pana.’’ Oz 2.16-22
Dajcie się zwabić na pustynię.
Ps. Na pielgrzymce są super czyste tojtoje, wspaniali gospodarze oferujący pakiet: kolacja + prysznic, suche namioty, Szustak i można poznać męża/żonę!!! Serio.
Blanka Mazur






