
Tereska u karmelitanek bosych na Islandii
2018-12-22
IV Niedziela Adwentu C
2018-12-22
Przez Nie wszystko się na ziemi odnawia i z niewolnika staje się człowiek wolny. Przez Nie i starcze siły odmładzać się będą. Wielu Symeonów zgryzotą posiwiałych i wiekiem znużonych napełni się duchem i śpiewać będą nową wiosnę życia, którego Dziecię będzie źródłem i morzem.
Maluczkie Ono, a lat wieczności Jego nikt nie zliczy. To Dziecię płacze, Boskie Dziecię… a łzy ludzkie perlą się po niemowlęcych rzęsach. A tak mocne są, że zmywają, co nigdy dotąd zmyć się nie dało – grzechy świata!
Słowo, czyli Syn Boży, stał się jako jeden z nas, podobny do nas we wszystkim prócz grzechu (por. Hbr 4, 15). On, Bóg-Człowiek, Boską swoją naturę zaślubił z naszą w jednej Osobie Boskiej. W swojej Boskości nie umniejszył się, ale do nas się zniżył i nas wywyższył, byśmy przez Niego stali się [uczestnikami] Boskiej formy. Przez te zaślubiny i wywyższenie naszej natury, możemy nie tylko mówić, ale wiemy, że tak jest naprawdę, że Człowiek Jezus Chrystus jest Bogiem, a Słowo, które na początku było u Boga, w czasie stało się Człowiekiem (por. J 1, 1.14).
Przez łaskę tego współistnienia i współżycia Słowa z naturą naszą – natura nasza została podwyższona do wyżyn Bożych, zasiadła na prawicy Ojca w niebie, otrzymała przywilej synostwa: Patrzcie, jaką miłość okazał nam Ojciec, że nie tylko nazywamy się synami Bożymi, ale nimi jesteśmy (por. 1J 3,1).
O Boskie Dziecię, błogosław nam, uświęcaj nas, jednocz nas z Sobą i w Twym Bożym dziecięctwie daj żyć i umierać. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…






