
Chrystus ukrzyżowany św. Jana od Krzyża
13 września, 2017
Nasz karmelitański videoclip nominowany do nagrody
14 września, 2017Jak podają świadkowie, nabożeństwo Piusa XI do św. Teresy od Dzieciątka Jezus rozpoczęło się bardzo wcześnie. Jako nuncjusz apostolski w Warszawie, a potem jako arcybiskup Mediolanu miał on na swoim biurku Dzieje duszy i bardzo często do nich sięgał. Wybrany na Stolicę Piotrową w 1922 r. i będąc Namiestnikiem Chrystusa do 1939 r., stał się on papieżem beatyfikacji (29 kwietnia 1923) i kanonizacji (17 maja 1925) św. Teresy. On też ogłosił ją Patronką Misji (14 grudnia 1927) i nazywał gwiazdą swojego pontyfikatu. Pragnął ponadto udać się do Lisieux, i skarżył się na współpracowników z Kurii Rzymskiej, którzy odradzali mu podróż, mówiąc: „Każdego dnia trafia na biurko papieża wiele spraw do rozwiązania. To już nie te czasy, co niegdyś. Nowoczesne środki komunikacji i transportu jak kolej, telegraf, radio sprawiają, że wszystko trzeba załatwiać szybko, a zatem obecność Ojca Świętego w Rzymie jest niezbędna. Co ci kurialiści powiedziałby dzisiaj, w dobie samolotów, telewizji satelitarnej, internetu…? Pius XI przekazał zatem do Lisieux liturgiczne paramenty i szaty, używane podczas nabożeństwa kanonizacyjnego, a na poświęcenie bazyliki w Lisieux posłał jako swojego legata kard. Eugeniusza Pacelli, sekretarza stanu.
Spośród licznych przemówień Piusa XI o naszej świętej zacytujmy: „Przez swoje pisma, pełne apostolskiej gorliwości, uczy ona z zapałem drogi prostoty ewangelicznej ten nasz świat nadęty pychą, lubujący się w próżności, i szukający fałszu” (z Bulli Kanonizacyjnej). Lub gdzie indziej: „Dobry Bóg przemawia do nas przez Teresę, bo była ona niejako Jego żywym słowem. Mówi nam co ma prawdziwą i wielką wartość w Jego oczach: nie wielkości zewnętrzne i wspaniałości tego świata, nie skarby tej ziemi, ani żadne dobra doczesne, które zdawałyby się nam wystarczać. Prawdziwy skarb znajduje się w nas – Bóg szuka go w naszym sercu”. Albo: „Nie dziwmy się, jeśli w tej świątobliwej karmelitance spełniło się słowo Chrystusowe: ktokolwiek stanie się maleńkim jako dziecię, będzie największym w Królestwie niebieskim. Spodobało się dobroci Bożej wyposażyć ją darem mądrości, całkowicie wyjątkowym. (…) Duch prawdy pouczył ją i odkrył przed nią, co zwykle ukrywa mędrcom i roztropnym, a objawia maluczkim. Nabyła bowiem (…) taką wiedzę rzeczy nadprzyrodzonych, że mogła torować innym pewną drogę zbawienia”. Albo w odniesieniu do życia społeczności ludzkiej: „Czym było by życie rodzinne, czym by się stało życie społeczne, gdyby lekcja Teresy była zrozumianą przez wszystkich? Gdyby ta przejrzystość ducha, umysłu i serca stanowiła podstawę stosunków narodowych! Gdyby powrócono do prostoty ewangelicznej, jakimże pięknym by było przeistoczenie świata!”. Albo jeszcze na temat cech duchowego dziecięctwa: „Z głębi swego zamknięcia, przykładem swoim św. Teresa wywiera wpływ czarujący na świat cały, a przykład jej świętości wszyscy naśladować mogą i powinni, gdyż świat cały wejść musi na tę małą drogę, drogę złotej prostoty (…), drogę dziecięctwa duchowego, czystą, pełną miłości, nieprzepartej dobroci, prawdy i szczerości”.
W drugą rocznicę kanonizacji, 17 maja 1927 r., w obecności ambasadora Francji, kardynałów stojących na czele dykasteriów Kurii Rzymskiej, karmelitów bosych z Kurii Generalnej i Kolegium Międzynarodowego, Pius XI poświęcał posąg św. Teresy od Dzieciątka Jezus, stojący do dziś w ogrodach watykańskich. Nazwał ją wtenczas strażniczką Watykanu i podczas swoich spacerów zatrzymywał się przed tym posągiem wiele razy, powierzając gwieździe swojego pontyfikatu radości i smutki Kościoła i świata.
Wezwanie św. Teresy papież polecił też nadać utworzonemu przez siebie w 1928 r. ośrodkowi Russicum w Rzymie, nieopodal bazyliki Santa Maria Maggiore. Był to czas ostrych prześladowań religijnych w Rosji i Pius XI prosił Patronkę Misji o wstawiennictwo za umęczonych prześladowaniem katolików.
W końcu na łożu śmierci, zechciał mieć u wezgłowia relikwiarz św. Teresy, na którym kładł często rękę i mówił: „nie jestem sam, moja mała święta jest ze mną”.
o. Szczepan T. Praśkiewicz OCD









