Apostołowie mają trudność w przyjęciu dobrej nowiny o zmartwychwstaniu. A Jezus? Posyła niedowiarków, by głosili Słowo. Kolejna niewiarygodna wiadomość tego tygodnia.
Bóg zawsze przygotowuje nas do czegoś. Piotr złowił mnóstwo ryb, ale wiedział, że nie uczynił tego swoim wysiłkiem. Dokonało się to dlatego, że Jezus tak powiedział, dokonało tego Jego Słowo. Przyda się Piotrowi ta lekcja, gdy nawróci jednym kazaniem 5000 ludzi.
Jezus z ranami na ciele może wywoływać zmieszanie. My potrzebujemy Boga silnego, który chroni przed trudnym doświadczeniem, będzie nasza polisą ubezpieczeniową na życie. A przychodzi Ktoś, kto nie kryje swych ran, pozostałości po Krzyżu.
Tęsknimy za mistycznym spotkaniem, oderwanym od „tego łez padołu”. A Bóg proponuje spotkanie właśnie tak, gdzie czuję się jak „padół”. Może warto dziś usiąść przed Bogiem ze swoim bólem, zawodem, tęsknotą?
Tylko Bóg tak potrafi. Dla nas Maria Magdalena to kobieta z nieciekawą przeszłością. Dla Jezusa to niewiasta. To niewiarygodne, do tej pory tylko do jednej kobiety zwracał się tym słowem.
Teofil Raynaudus w książce O Szkaplerzu Maryjnym uważa, że rozważanie tego tematu najlepiej będzie zacząć od znaczenia słowa szkaplerz. Nazwa szkaplerz pochodzi od łacińskiego słowa scapulae, […]