Ofiarowanie się Miłości Miłosiernej
2016-11-07W nocy wiary
2016-11-07
Maryja jest największą dlatego, że pozostaje najmniejszą
W kontemplacji Teresy, Maryja jawi się bardzo prostą w swej wierze i nadziei. Jest „cała Matką”, będąc „cała Nadzieją”, a to przede wszystkim dlatego, że jest mała, że jest „cała małością”, na zawsze „pełna łaski”.
Teresa mówi zatem o Maryi, nie nazywając Jej po imieniu, kiedy zwraca się, na końcu Rękopisu B, do Jezusa: „Czuję, że gdybyś co niepodobna – znalazł duszę słabszą i mniejszą niż moja, z radością obsypałbyś ją jeszcze większymi laskami, Gdyby tylko z całkowitą ufnością powierzyła się Twemu nieskończonemu Miłosierdziu” (B 5v).
Słowa te napisane zostały 8 IX 1896, w święto Narodzenia Najświętszej Panny, w łasce małości Tej, która stała się Matką Boga.
Dlaczego kocham Cię, Maryjo! O Matko, niech pieśń moja dziś ku Tobie płynie. Dlaczego z mej miłości przynoszę Ci dary, Czemu w duszy, gdy myślę o Tobie jedynie, Nie budzą lęku Twojej wielkości bezmiary. Ach! Twej chwały, Mateńko, ni pojąć, ni mierzyć, Ona blaskiem przewyższa świętych w zaobłoczu! Że jestem Twoim dzieckiem, trudno mi uwierzyć… Ja nie zdołam przed Tobą, Maryjo, podnieść oczu. Jeżeli Stwórca świata dał cierpienia tyle Swej Matce, że konała z bólu i goryczy, To łaską dla nas cierpieć przez wygnania chwile, A cierpienie z miłości jest szczytem słodyczy! Wszystko, co dał mi Jezus, niech weźmie z powrotem, Powiedz Mu, Przenajświętsza, niech mnie nie oszczędza. Gdy się skryje, zaczekam, Ty wiesz dobrze o tym, Do dnia, w którym się zetli życia mego przędza. W Nazarecie, Przeczysta, pełna Bożej łaski, W pracy i biedzie żyłaś pośród swej rodziny, Nie zdobiły zachwyty, uniesienia, blaski Dni Twoich szarych, Matko Królewskiej Dzieciny. Biedakom, których mnóstwo na ziemskim padole, Otuchę niosło Twoje oblicze anielskie, Znosiłaś w ciężkim trudzie wspólną z nimi dolę, By wskazać im wieczyste wybrzeża niebieskie. Twą miłość równać można tylko z Jezusową, Godzisz się na rozstanie, na Syna ofiarę, By nam być wspomożeniem na ziemi, Królowo; Kochać to dawać wszystko wraz z sobą bez miary! Zbawiciel widział w Serca Twojego skarbnicy I znal ogrom uczucia, miłości i troski, Więc chciał, by w Tobie mieli ucieczkę grzesznicy, Gdy po męce do nieba wróci On, Syn Boski! Wkrótce w Bożych niebiosach będę Cię widziała, Gdzie pieśń świętych o Tobie napełnia przestrzenie, W ranku życia mojego Tyś mi uśmiech dała; Uśmiechnij się znów, oto już wieczoru cienie!… Jam cierpienia dzieliła Twe i ciężkie znoje… Teraz u stóp Twych pragnę śpiewać hymn radości: Czemu kocham Cię, Matko? – bom ja dziecię Twoje! Teresa od Dzieciątka Jezus



