Kto czystym sercem przyjmuje Pana do swego serca z pewnością otrzymuje od Niego łaski. Z pewnością komunia jest dla niego źródłem wszelkiego błogosławieństwa, może nawet widzialnych dla innych cudów.
Aż taka pokora Syna Bożego, aż takie uniżenie i ukrycie swojego majestatu może budzić podziw, wdzięczność, może być wezwaniem do coraz większej pokory, ale może budzić też w ludzkim sercu niewiarę, wątpliwość, co do realnej obecności Zbawiciela w kawałku chleba.
Jezus, wchodząc do naszego serca wnosi w nie Swoje życie, życie Boże. Czy jesteśmy tego świadomi? Czy dziękujemy Mu za to? Czy myślimy o Nim adorując Go w swoim wnętrzu?
Życie ludzkie jest pielgrzymką. Pan wiedział, że podczas tej wędrówki czasem zabraknie nam sił, wytrwałości, a czasem ciało z nadmiaru wysiłku, nieostrożności, braku roztropności zacznie chorować, zacznie odmawiać posłuszeństwa.
Jeżeli będziemy zabiegać tylko o to, by Bogu w naszym sercu było dobrze, by nasze serce, było godnym dla Niego mieszkaniem, to wszystko inne będzie nam dodane.
Najmilszym mieszkaniem dla Boga, najwspanialszym tabernakulum, w którym chętnie będzie przebywał jest czyste człowiecze serce. Prośmy Boga, aby uczynił nasze serca mieszkaniem, w którym chętnie będzie przebywał.