Piąte było zielone i pełne owoców, ale te owoce były u dołu i jakby ukryte, nie było ich widać. To drzewo jest drzewem pokory. Chcąc, aby nasze życie było owocne, trzeba umieć zapomnieć […]
Czwarte było całe ogołocone, tak jak drzewa zimą, ale jednocześnie było pełne życia; to drzewo jest drzewem ubóstwa. Niedoścignionym przykładem ubóstwa jest Jezus Chrystus. Nie miał, gdzie głowy skłonić, ale głosił […]
Trzecie drzewo zdawało się jakby odłączone od ziemi, a jego korzenie niejako unosiły się w powietrzu. Ktoś powiedziałby, że zaraz się przewróci -to drzewo jest drzewem zawierzenia. Tylko człowiek, który potrafi zaufać […]
Drugie, nieco mniejsze miało owoce, które schylały się ku ziemi i wydawał się, że chcą dawać siebie – to jest drzewo miłości miłosiernej. To wielka łaska mieć oczy i uszy otwarte na potrzeby […]
Najwyższe drzewo miało dojrzałe owoce, które rozpływały się jak woda, a ta woda zasilała korzeń, które dawał pożywienie innym drzewom. To najwyższe drzewo nazywa się drzewem miłości. Tylko miłość karmi […]
Czwarte bardzo piękne, wydawało się być pokryte liśćmi i owocami – to są bogactwa, owoce, które gniją przy najmniejszym śniegu, przy najmniejszym chłodzie. Ktoś powiedział, że tylko to ma wartość, co się wycierpi, tylko to jest […]
Trzecie drzewo miało korzenie głęboko wrośnięte w ziemię – to przywiązanie do rzeczy stworzonych. Człowiek spętany, unieruchomiony nie może być przewodnikiem dla innych. To co najbardziej nas krępuje i nie pozwala iść dalej i wskazywać […]
Drugie miało uniesione gałęzie, nikt nie mógł ich dosięgnąć, aby zerwać owoc. Tych owoców było zresztą Mało i miały plamki od jakiejś choroby. To skąpstwo, które dając siebie, boi się […]
Widziałam następnie pięć drzew. Pierwsze miało owoce na pierwszy rzut oka jędrne i dorodne, ale zgniłe i w środku jakby wypełnione dymem – to jest miłość własna i miłość do tego wszystkiego, co jest na ziemi, […]