W mieście usytuowanym na łagodnych wzgórzach środkowej Rwandy panuje dosyć spory ruch, chociaż jak na stolicę – jest kameralnie. W dzielnicach, gdzie jeszcze przed kilkunastu laty nie było prądu, dziś można podziwiać […]
Święta Afryko, módl się za nami… Jako Karmel w Rwandzie, otrzymaliśmy możliwość transmitowania 30-minutowych audycji co dwa tygodnie, w miejscowym Radio Maryja, by dzielić się naszą duchowością. Od kilku dni przygotowuję program […]
„Zawsze Bóg odkrywał przed ludźmi skarby swej mądrości i ducha, lecz teraz, gdy zło więcej odsłania oblicze, On hojniej je odkrywa” (S1). Uderzająca w tych kilku słowach jest ich prostota, a zarazem niesamowita głębia. […]
W mieście usytuowanym na łagodnych wzgórzach środkowej Rwandy panuje dosyć spory ruch, chociaż jak na stolicę – jest kameralnie. W dzielnicach, gdzie jeszcze przed kilkunastu laty nie było prądu, dziś można podziwiać […]
Święta Afryko, módl się za nami… Jako Karmel w Rwandzie, otrzymaliśmy możliwość transmitowania 30-minutowych audycji co dwa tygodnie, w miejscowym Radio Maryja, by dzielić się naszą duchowością. Od kilku dni przygotowuję program […]
Moi drodzy Bracia i Siostry! Eucharystia nie ma granic. I my sprawując ją dzisiaj tutaj, w tej uroczystej formie, na Błoniach krakowskich, sprawujemy ją w zjednoczeniu z całym Kościołem. A wszystkie znaki tej jedności w wymiarze geograficznym, tak jak je tu na końcu wymieniłem, są dla nas szczególnie wymowne i drogie.
Ojciec Rafał i Brat Albert od wczesnych lat życia rozumieli tę prawdę, że miłość polega na dawaniu duszy, że miłując - trzeba siebie dać - owszem, że trzeba "życie swoje oddać", tak jak mówi Chrystus do Apostołów.
Bardzo wysoko cenili go liczni członkowie hierarii kościelnej, oraz inni, którzy uważali Rafała za męża miłego Bogu. Miał go jako doradcę, między innymi, Czcigodny Sługa Boży Albert Chmielowski, który Ojca Rafała uważał za anioła.
Tak to najważniejsze przykazanie miłości pojął i wypełnił ojciec Rafał Kalinowski, karmelita bosy. A pojął to największe przykazanie na drodze powołania zakonnego w sposób bezwzględny, bezkompromisowy, nie oszczędzając się, kładąc na ofiarę całe swoje ja, każdego dnia i każdej nocy.